rekomendacje

Czasem jedno zdanie, czasem rozwlekła recenzja tego co zobaczyłem, usłyszałem, przeczytałem...
02
st.
2009
palikowski

Tracę Ciepło

od autora: tekst pisałem jakiś rok temu i dziś go odnalazłem

Orbitowski napisał książkę totalną.

Przynajmniej tak nas przekonuje tylna okładka oraz opasłość 480 stronicowej powieści. Rzeczywiście wygląda nieźle na półce.

Orbitowski dowiódł mi już, że potrafi napisać dobre opowiadanie, wciągnąć w swoje barkero-gaimano-carollowskie mgliste światy, wywołać dreszczyk niepokoju i smakowite poczucie przeczytania kawałeczka nieco lepszej niż przeciętna literatury gatunku horror.

Tym razem opisuje losy dwóch bohaterów widzących 'nieco' więcej niż przeciętny człowiek. Pierwsze spotkanie z inną rzeczywistością nastepuje już w podstawówce i wtedy ich poznajemy. Wspólny koszmar połączy ich życie na zawsze a czytelnik pozna ich drogę od dzieciństwa po dorosłość.

Co więc dostałem od nowej powieści Łukasza O.? Zaskakująco dużo. Dużo miejsc, sytuacji, dobrych dialogów (choć momentami wyjętych jakby z komiksu wilq), barwnych opisów. Mamy nie jedną ale trzy opowieści o dzieciństwie, szkole, dojrzewaniu, przenikaniu się rzeczywistości i świata nadnaturalnego, trudnych decyzjach dręczących każdego człowieka. Jest też sporo straszenia - nadnaturalnymi wizjami, proroctwami, sekciarstwem i wracającymi ze świata umarłych potępieńcami. Wszystko do dość smacznie podane.

Niestety dużo równa się też rozwlekle. Orbitowski lubuje się w dokładnym, szczegółowym roztrząsaniu każdej sceny, rozbieraniu na atomy przeżyć, wyglądu, zapachu, światłocienia i wszystkiego innego. Pod tym względem czyta się trochę trudno, a w większej ilości przyprawia o senność i ból głowy.

Jestem dzieckiem internetu i telewizji - jakkolwiek lubię opasłe książki, to wolę nieco skromniejszą, lub lżej, zgrabniej napisaną narrację - jak u Lema, Zajdla, Dicka czy Bułyczowa. Tak samo jak nie mogę przebrnąć przez grubsze książki Kresa, Dukaja, czy Barkera tak i tu z trudem dotrzymałem danej sobie obietnicy dokończenia powieści w 2007 roku.

Zarzut to czy nie zarzut - na pewno dałoby się zmieścić tę książkę i trzy opowieści jakie nam prezentuje autor, na 100 stronach mniej, bez wielkiej straty. Mogłoby też pomóc dorzucenie jakichś 'szybszych' scen, jakaś odmiana. Z drugiej strony sceny 'dynamiczne' (pościgi, walki) wychodzą autorowi moim zdaniem średnio ze wskazaniem na słabo, więc może rozwlekłość to to tak naprawdę unik w stronę tego co autorowi wychodzi najlepiej?

25
mrz.
2008
palikowski

"Be"-bo ?

Dziś conieco o "bebo.gazeta.pl http://bebo.gazeta.pl. Najpierw łyknąłem z "Antyweba http://antyweb.pl/bebo-gazeta-i-o-co-chodzi/ negatywne nastawienie, że po co nam polskie bebo że niedopracowane itede.

Potem pewna młoda dama zaczęła męczyć mnie o zrobienie strony żeby mogła wrzucać fotki filmiki i muzykę i pomyślałem, kurka, w końcu może się przyda na coś to bebo? Sprawdzić wypadało co jej chcę sprzedać więc rozpocząłem proces rejestracji.

18
mrz.
2008
palikowski

Siły Rynku

[img_assist|nid=1173|title=Siły rynku - okładka|desc=|link=node|align=left|width=92|height=140]Książkę kupiłem trochę wbrew sobie. Pierwsza powieść R.Morgana, "Modyfikowany Węgiel" pozostawiła u mnie pewien niesmak - mimo giętkiego pióra i barwnej fabuły była jak na mój gust zbyt efekciarska, a bohater przypominał gościa z Duke Nuk'em 3d.

Długo się zastanawiałem czy wydać 30 peelenów na kolejne dokonanie pisarza, ale jakoś kilka razy rzucała mi się w oczy okładka i w końcu mój skrzywiony w stronę cyberpunka gust wziął górę.

22
lt.
2008
palikowski

Publikacje w innych miejscach

Spis moich publikacji. W kolejności losowej, nie uwzględnia tekstów które ukazały się tylko na tej stronie.

Książki

okładka książki Drupal - poznaj go z każdej strony!okładka książki Drupal 7 w praktyce
Jestem autorem książek "Drupal - poznaj go z każdej strony!" oraz "Drupal 7 w praktyce". Jeśli interesujesz się Drupalem i chciałbyś go bliżej poznać, to gorąco zachęcam do ich zakupu. Nauczysz się z nich wszystkiego co potrzebne aby założyć witrynę napędzaną tym systemem - na przykład taką jak ten blog.

Gazety

Inne strony:

  • http://webware.palikowski.net - póki co wszystkie wpisy są mojego autorstwa,
  • http://elimu.pl - drupalowe kursy, poradniki i instruktaże, póki co tylko moje, ale w przyszłości mają pojawić się również Pawła Frankowskiego i ew. innych przyszłych współpracowników, których serdecznie zapraszam do dzielenia się wiedzą
  • http://blog.elimu.pl - wspólnie z Pawłem Frankowskim piszemy tam o różnych CMS'owych sprawkach
  • http://cucamp.pl - wspólnie z Pawłem Brzózką i znajomymi informatykami z pracy i regionu zorganizowaliśmy 9 albo 10 spotkań branżowych
  • http://basoofka.net - społeczność gitarzystów basowych, którą administruję i rozwijam od 2001 roku,
29
st.
2008
palikowski

Jestem Legendą

Notka patykiem pisana bo i film oglądałem półgębkiem.

Snuje się Will po ulicach, snajperkę taska, do psa się czasem odezwie, poszaleje autem po ulicach Nowego Jorku. Czasem jakiś wirus zbada.

Nuda panie. Dłużyzna. Wykorzystano nieźle scenografię, spisał się operator, ale scenariusz jakoś (copyright szwagierka Kasia) dupy nie urywa.

Mozna spokojnie sobie odpuścić albo pożyczyć jeszcze raz 28 dni później, lub kontynuację. Tam przynajmniej borostwory zmutowane jakieś takie bardziej niefajne bo mniej komputerowe.

Dobra rola psa :).

09
st.
2008
palikowski

qlt log 2008

No to zaczynamy - co też w 2008 uploadowałem do mózgu

Filmy

Juno - naprawdę się uśmiałem i upłakałem, film trochę w duchu Ghost World, bezczelna i humorzasta 16-latka zalicza wpadkę z chłopakiem, decyduje się oddać dziecko do adopcji, tylko czy dorośli naprawdę dorośli aby się zajmować dziećmi?

To nie jest kraj dla starych ludzi - Bracia Coen się specjalnie nie popisali tym razem, Tommy Lee Jones ratuje sytuację, ale jako całość zbyt mi to pachnie tarantino bez jednego jaja.

04
gru.
2007
palikowski

Qlt Log 2007

Czyli co w 2007 'wciągnąć nosem' mi się udało a nie było czasu na napisanie recenzji. Było tego więcej ale w tej chwili pamiętam tyle o:

Filmy:

scoop - gorący temat - taki on gorący jak kawa po pół godzince, można popatrzeć na scarlett, można się pośmiać z allena, ale magia raczej na ekranie nie zachodzi...

romance and cigarettes - produkcja braci coen w reżyserii turturro, musical o penisach, cipkach, umieraniu i męskich fantazjach. Nie polecam na spotkanie z teściową albo dziadkami. Tylko dla widzów o mocnych nerwach

03
gru.
2007
palikowski

Kobiety - Amnestia

Kobiety. Co za głupia nazwa dla zespołu, pomyślałem czytając recenzję Amnestii w Machinie. No ale sprawdzić wypada, szczególnie, że dotąd nie miałem okazji a nawet nie kojarzyłem co ta formacja grywa. Zapisałem sobie w notatniku nazwę płyty i zespołu nawet.

Jakie to szczęście że nie zapomniałem o tej notatce - jak to mam w zwyczaju! Teraz wiem, że Kobiety dołączą do ścisłej czołówki moich ulubionych kapel.

20
li.
2007
palikowski

Nieznajoma

Wybraliśmy się do legnickiego Piasta na film Nieznajoma, bo reżyser podobno dobry, bo recenzje internautów pozytywne, bo mglisto, szaro i mży.

Na seans przyszły 2 osoby, licząc z nami, więc grzecznie poczekaliśmy 5 minut, aż przyszły jeszcze dwie i film mógł zostać wyświetlony (ciekawe od ilu osób im sie opłaca i jaką część sezonu dokładają do interesu).

19
paź.
2007
palikowski

Korporacja (dokumentalny)

Obejrzałem w końcu "ten dokument http://www.imdb.com/title/tt0379225/. Nie jestem wstrząśnięty, ani specjalnie nawet zaskoczony tym co zobaczyłem. Po filmach Michała Moore'a (który tu występuje jako gość) z ostrożnością podchodzę do takich rewelacji.

Jednak przyznać muszę autorom, że wzbudzili we mnie ogromną ciekawość, chęć zweryfikowania tego co mi pokazali i opowiedzieli.

Subskrybuj zawartość